Rok 2021 mija w cieniu kolejnych fal oraz kolejnych mutacji koronawirusa. Pierwsza transmitowana „na żywo” w skali globalnej pandemia powoli staje się codziennością. Jeśli ktoś myślał na początku okresu trwogi (wiosną 2020 roku), że stanie się ona okazją do głębszej refleksji nad kruchością ludzkiego losu i zrewidowania pełnego pychy mniemania o samowystarczalności człowieka, że skłoni do nawrócenia się do Tego, który jest Panem dziejów – to ostatnie dwanaście miesięcy boleśnie zweryfikowały takie oczekiwania.
Źródło: Rewolucja czasów zarazy
Rewolucja czasów zarazy
Poprzedni artykuł
