Jak skomentuje Pan Profesor efekty rozmowy Biden – Putin? Kto może się czuć wygranym, a kto zostaje w tyle?
– Byłoby bardzo dziwne, gdyby na tym etapie relacji z Rosją Stany Zjednoczone cofnęły się na tyle daleko, żeby spełnić żądania Moskwy i oddać Putinowi pole w obszarach jego zainteresowań. Wbrew pozorom Ameryka aż tak słaba nie jest. Zresztą Waszyngton i tak oddał niemało – wspomnę tylko układ Start II, dotyczący kontroli zbrojeń, czy ustępstwa w kwestii gazociągu Nord Stream 2. Jednak gdyby administracja Joe Bidena poszła jeszcze dalej w tych ustępstwach i oddała wszystko za darmo Putinowi, to moglibyśmy mówić nawet o końcu polityki amerykańskiej. Faktem jest także to, że Rosja – pobudzona ustępstwami – nie bardzo chce rozmawiać z mniejszymi graczami nieposiadającymi odpowiedniej siły militarnej, tylko stara się – jak za czasów sowieckich – rozmawiać tylko z Amerykanami. To już drugie spotkanie Biden – Putin w ostatnim czasie, co może świadczyć, że rosyjski przywódca na powrót chce wejść do I ligi światowej.
Źródło: Sojusze dobrze wyglądają na papierze
Sojusze dobrze wyglądają na papierze
