Jak odczytywać słowa kanclerza Niemiec Friedricha Merza o ewentualnym powiązaniu kwestii terytorialnych Ukrainy z jej drogą do Unii Europejskiej? Czy to sygnał szerszego politycznego zwrotu i kolejny rozdział w relacjach z Niemcami?
– Trzeba zacząć od tego, że takie wypowiedzi, gdy padają w przestrzeni publicznej w tym kształcie, to pokazują brutalną prawdę o polityce europejskiej: ona rzadko kiedy jest oparta na sentymencie czy deklaracjach moralnych, a znacznie częściej na chłodnej kalkulacji interesów. Jeżeli w ogóle pojawia się sugestia, że przyszłość integracyjna Ukrainy mogłaby być w jakikolwiek sposób powiązana z utratą kontroli nad częścią terytorium, to jest to sygnał bardzo twardy. Nie tyle dotyczący samej Ukrainy, ile tego, że w europejskiej grze politycznej zaczyna dominować logika „realpolitik”, w której kompromisy terytorialne przestają być tematem tabu, a stają się elementem negocjacyjnym. To oczywiście otwiera ogromnie niebezpieczne pole interpretacyjne, bo dotyka fundamentów prawa międzynarodowego i zasady nienaruszalności granic.
Źródło: Chłodna kalkulacja
Chłodna kalkulacja
Poprzedni artykuł
