Ostatni konkurs sezonu nie zawiódł oczekiwań. Było w nim wszystko, fantastyczne loty, rekordy, a jedyne, czego zabrakło – przynajmniej nam – to Polaka na podium. Najlepszy okazał się ten, który dominował przez cały sezon – niesamowity Ryoyu Kobayashi. Japończyk w pierwszej serii odpalił niewiarygodną „petardę”, jakby na potwierdzenie tego, że był i jest kimś absolutnie wyjątkowym. Leciał i leciał, by wylądować dwa metry poza granicą 250. A jako że ten skok całkiem sprawnie ustał, pobił rekord Letalnicy, należący do tej pory do Kamila Stocha. W drugiej serii uzyskał 230,5 m, co wystarczyło do efektownego, pewnego, zdecydowanego zwycięstwa. 13. w sezonie. Triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i Kryształową Kulę zapewnił sobie już dawno, dzięki dzisiejszej wygranej sięgnął po kolejne trofeum – małą Kulę za wygraną w klasyfikacji lotów.
Źródło: Najlepsi wśród Narodów
Najlepsi wśród Narodów
Poprzedni artykuł
