Teoretycznie – niczego nie powinniśmy się obawiać. Biało-Czerwoni walkę o awans rozpoczęli doskonale, od wygranej w Wiedniu 1:0 nad Austrią, swym najgroźniejszym rywalem w grupie G. Jako że było to zarazem pierwsze zwycięstwo pod wodzą Jerzego Brzęczka, towarzyszyła mu podwójna radość. Wydawało się, że nic i nic w kolejnych dniach jej nie zmąci, szczególnie, że drugim przeciwnikiem Polaków miała być najsłabsza w grupie Łotwa. Ale jak to w życiu, pewne sprawy się pokomplikowały.
Źródło: Z Łotwą tylko o zwycięstwo
Z Łotwą tylko o zwycięstwo
Poprzedni artykuł
