Dyrektor rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiej Naryszkin w wywiadzie dla telewizji Zwiezda stwierdził, że Polska stała się „milczącym wspólnikiem agresora”, czyli Niemiec, już w 1934 roku.
– Rosja już kolejny raz próbuje fałszować historię, więc nie dziwmy się, że kłamstwa, jakie padają z tamtej strony, są notorycznie rozpowszechniane. Przypomnę tylko, że w ostatnim czasie Moskwa próbowała zrzucić na Polskę odpowiedzialność za wybuch, sprawstwo II wojny światowej i za holokaust. Niestety, taka polityka jak widać się nie skończyła, ale trwa w najlepsze, stąd kolejna odsłona tego spektaklu przeciwko Polsce. Powiem więcej, że przed majowymi wyborami prezydenckimi w Polsce będziemy mieć coraz więcej takich oszczerczych ataków, bo naszym wrogom, wrogom Polski, zależy na tym, żeby przedstawiać nas po stronie katów, a nie po stronie ofiar. To nie jest dla nich nic nadzwyczajnego, bo skoro Rosjanie są zdolni do tego, żeby fałszować własną historię, to tym bardziej ochoczo będą zakłamywać historię Europy i świata. Ktoś musi być winny i dlatego szukają sobie kozła ofiarnego, a Polska – w tym wypadku – jest wygodnym chłopcem do bicia.
Źródło: Odpowiedzieć na prowokację
Odpowiedzieć na prowokację
Poprzedni artykuł
