Donald Tusk wrócił do polskiej polityki, ale żeby został pełniącym obowiązki przewodniczącym Platformy, to w cień musiał się usunąć Borys Budka, z funkcji wiceszefów partii musieli też zrezygnować Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz. Dużo się musiało zmienić, żeby otworzyć Tuskowi drzwi formacji, którą przed laty zakładał?
– Proszę zwrócić uwagę na jeden ważny szczegół, mianowicie dzisiaj w Warszawie – w świetle kamer – odbyło się posiedzenie Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, ale tak naprawdę decyzje o zmianach personalnych zapadły już wcześniej – za zamkniętymi drzwiami, w wąskim partyjnym gronie. Ponadto z ust Borysa Budki, który z uśmiechem na ustach żegnał się z fotelem przewodniczącego, nie padło słowo: rezygnuję, ustępuję, odchodzę, ale Budka powiedział o powrocie Donalda Tuska. Zatem wszystkie działania formalno-proceduralne były tylko teoretycznym działaniem skrojonym pod powrót Tuska. Moim zdaniem Donald Tusk nie wrócił, natomiast mogliśmy oglądać nową odsłonę, nową twarz człowieka, który siedem lat temu zrezygnował z funkcji premiera Rzeczypospolitej na rzecz unijnej kariery.
Źródło: Bój się, Narodzie, europejski emeryt przybywa
Bój się, Narodzie, europejski emeryt przybywa
Poprzedni artykuł
