Dawni warszawiacy też kupowali choinki, ale przystrajali je głównie słodyczami i świeczkami. Po prezenty w latach międzywojennych chodziło się do domu towarowego Braci Jabłkowskich. Na wigilijnym stole mieszały się tradycje oraz królowały potrawy z pięciu ryb, a mężczyźni chodzili na śniadanie do restauracji. W pierwszy dzień świąt odwiedzało się rodzinę, w drugi szło na spacer i do kawiarni.
Źródło: Choinki brało się na „furę”, przed Bożym Narodzeniem szło na „rybkę”, a do Ogrodu Saskiego by „się pokazać”
Choinki brało się na "furę", przed Bożym Narodzeniem szło na "rybkę", a do Ogrodu Saskiego by "się pokazać"
Poprzedni artykuł
