Kuwejt odmówił przyjęcia francuskich śmigłowców Caracal, twierdząc, że mają one wady techniczne. Jak w tym kontekście ocenia Pan rezygnację z zakupu tego typu sprzętu przez Polskę?
– Dla nas, dla Sekcji Krajowej Przemysłu Lotniczego NSZZ „Solidarność”, nie jest to nic zaskakującego. Przypomnę tylko, że wielokrotnie wskazywaliśmy poprzedniej władzy, koalicji PO – PSL, że caracale to zły pomysł. Zakończenie przetargu bez wyłaniania oferenta – jak wiemy, z przyczyn proceduralnych – było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęło Ministerstwo Obrony Narodowej w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Gdyby decyzja o zakupie francuskich caracali, podjęta przez Platformę i PSL, została utrzymana i sfinalizowana, to dzisiaj mielibyśmy ogromny kłopot. Przypomnę, że mówiliśmy, iż te śmigłowce są wadliwe, a bliźniacza maszyna – śmigłowiec Eurocopter Super Puma – uległa katastrofie lotniczej w Szwajcarii, a dwie osoby z załogi poniosły śmierć. Niestety nie słuchano nas. Nie wiem, co było powodem, że ówczesny minister obrony Tomasz Siemoniak oraz jego zastępca Czesław Mroczek tak stanowczo obstawali przy tym wyborze.
Źródło: Czekamy na posiedzenie Zespołu
Czekamy na posiedzenie Zespołu
Poprzedni artykuł
