Zjednoczona Prawica odrzuciła wniosek Koalicji Obywatelskiej i Lewicy o wyrażenie wotum nieufności wobec wicepremiera Kaczyńskiego, ale przy okazji mieliśmy festiwal nienawiści politycznej wobec Prawa i Sprawiedliwości. Po co to wszystko?
– Myślę, że nikogo już nie dziwi, nie zaskakuje taka postawa Koalicji Obywatelskiej – obywatelskiej tylko z nazwy oraz formacji „współistniejących”, czyli Lewicy, PSL-u, czy raczej tego, co pozostało z tego ugrupowania ongiś reprezentującego polską wieś. Szef Koalicji Obywatelskiej Borys Budka chyba też nikogo nie zaskoczył swoim wystąpieniem, a jedynie potwierdził swoją małostkowość. Myślę, że przy tej okazji Koalicja Obywatelska w swoim zacietrzewieniu jeszcze raz pokazała – nie Prawu i Sprawiedliwości, ale Polakom – swoje prawdziwe oblicze. To przedstawienie, którego byliśmy świadkami, odbywało się w czasie szczególnym – mianowicie w przeddzień rozpoczynających się w Brukseli negocjacji w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027 i funduszy odbudowy, który ma służyć odbudowie gospodarek po COVID-19. Być może – opozycja się do tego nie przyzna, ale można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że była to forma wsparcia – na pewno nie dla Polski, na pewno nie dla premiera Morawieckiego. Chciałbym wierzyć, że wotum nieufności wobec polskiego wicepremiera – akurat w tym trudnym i ważnym czasie – to był przypadek i zbieg okoliczności, ale zbyt długo jestem w polityce, żeby być naiwnym. Inna sprawa to zarzuty, jakie się pojawiły, które trudno inaczej nazwać jak inwektywy i kłamstwa. Wszyscy, którzy obserwują scenę polityczną, znają możliwości totalnej opozycji, która jak nikt posiadła zdolność do obrażania swoich przeciwników politycznych. Ale jak się nie ma argumentów, to trzeba czymś wypełnić uzasadnienie takiego wniosku.
Źródło: Gra wbrew polskim interesom
Gra wbrew polskim interesom
Poprzedni artykuł
