Oprócz zapisów wymuszonych przepisami europejskimi ministerstwo wprowadziło szereg dodatkowych zmian niespotykanych w dotychczas obowiązującej ustawie. Jedną z nich jest propozycja obciążenia opłatą w wysokości 1 proc. wartości netto środków ochrony roślin wprowadzanych do obrotu. Opłata ta przeznaczona ma zostać na sfinansowanienie odpłatnej żywności ekologicznej przekazywanej do przedszkoli i szkół z informacją dla tych młodych konsumentów o podstawowych zasadach jej wytwarzania. Podobna opłata została już wprowadzona w wielu państwach, m.in. w Wielkiej Brytanii, Danii, na Węgrzech, w Norwegii i Szwecji. Celem jest żywienie najmłodszego pokolenia żywnością najwyższej jakości, by organizm dzieci w okresie wzrostu i rozwoju był budowany z jak najlepszych składników. Poprzez edukację w szkołach mają być wykształcane lepsze nawyki żywieniowe u dzieci. Jest to bardzo dobry pomysł, by najmłodsi, atakowani przez wszędobylską reklamę chipsów, żelków i syntetycznych cieczy zaliczonych do napojów spożywczych, poznali walory całkowicie innej żywności. Być może przekażą w swych domach informację, że w szkołach dostają żywność różniącą się od tej kupowanej dotychczas. Na tym ustawowym zapisie skorzystają także rolnicy prowadzący gospodarstwa ekologiczne, dla których otwiera się lokalny rynek, szczególnie zbyt na świeże jaja, mleko, warzywa czy owoce. Dotychczas – jak podano w opracowaniach statystycznych – ponad 80 proc. polskich ekologicznych płodów rolnych jest eksportowane za granicę. Może wreszcie nasza najlepsza żywność zostanie ulokowana na rynku wewnętrznym.
Źródło: Jeść zdrowiej
Jeść zdrowiej
Poprzedni artykuł
