Był sobie chłopak. Chudy, pokraczny jakiś, niewymiarowy. Do piłki nożnej – którą lubił najbardziej – za wysoki. Miał zostać księdzem, czego życzył sobie jego ojciec, a w Kamerunie z wolą rodzica się nie dyskutuje. Został mistrzem NBA – najlepszej koszykarskiej ligi świata, do celu idąc drogą bardzo krętą.
Źródło: Marzył o domu z fontannami, księdzem zostać nie chciał. Udało się
Marzył o domu z fontannami, księdzem zostać nie chciał. Udało się
Poprzedni artykuł
