Za nami wybory prezydenckie i kampania – chyba jedna z bardziej „brudnych” w wykonaniu opozycji. Jak odczytać zachowanie mediów – szczególnie niemieckich, które w brutalny sposób zaatakowały prezydenta Dudę?
– Brutalizacja kampanii prezydenckiej miała miejsce za sprawą mediów, które funkcjonują na polskim rynku i pozostają w gestii niemieckiego kapitału. Niemiecka prasa pisała, że wybory w Polsce są decydujące także w kontekście europejskim. Niemieckie gazety zawsze wspierały Rafała Trzaskowskiego. Dziennik „Die Welt” wyrażał przekonanie, że zastąpienie prezydenta Andrzeja Dudy przez Rafała Trzaskowskiego wpłynęłoby na odprężenie w relacjach polsko-niemieckich, a reparacje przestałyby być „źródłem napięć”. Po stanowczym wystąpieniu prezydenta Dudy zarzucającym czynnikom niemieckim wpływanie na wynik wyborów w Polsce arogancki list do Prezydenta RP skierował redaktor naczelny dziennika „Die Welt” – Ulf Poschardt. Niemiec w arogancki sposób, w tonie wręcz nie do przyjęcia zwracał się do głowy państwa polskiego. Uderzający jest szczególnie fakt, że oprócz błędnych ocen dotyczących polskiej rzeczywistości niemieckie media wyrażały „zaniepokojenie o wolność prasy w Polsce”, co w sytuacji zdominowania rynku prasowego w naszym kraju przez niemiecki kapitał oznacza utrzymanie uprzywilejowanej pozycji przez korporacje medialne tego kraju. Ponadto przed ponownym wyborem Andrzeja Dudy na prezydenta RP przestrzegały prawie wszystkie partie polityczne w Niemczech – chadecy, Zieloni, lewica czy liberałowie. Co więcej, przedstawiciel tej ostatniej formacji domagał się ostrego potępienia wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy na arenie międzynarodowej. Sytuacja ta świadczy o mocnym zaangażowaniu się mediów zagranicznych – w pierwszej kolejności niemieckich, ale także francuskich i brytyjskich – w proces wyborczy w naszym kraju. I to jest bardzo niepokojące.
Źródło: Niemieckie media wykrzywiają obraz Polski
Niemieckie media wykrzywiają obraz Polski
Poprzedni artykuł
