Donald Tusk zapewnia, że zrobi wszystko żeby Platforma nie przeszła do historii. Czy to zapowiedź powrotu do krajowej polityki?
– Nie wydaje mi się. Myślę, że jest to próba przypomnienia o sobie – człowieka, który bardzo chciałby odgrywać ważną rolę w polskiej polityce, natomiast nie ma ku temu sposobności. Tak naprawdę Tusk nie ma jak wrócić do krajowej polityki. To jest dość specyficzny polityk, który angażuje się, kiedy – używając porównania z piłki nożnej – ma przed sobą pustą bramkę. Nie próbuje walczyć o piłkę, ale wygodnie jest dla niego, kiedy ktoś wypracuje sytuację, a on ma tylko przyłożyć nogę wznieść ręce i zebrać brawa. Donald Tusk nie próbuje walczyć, bo gdyby chciał stanąć na czele Platformy, to jestem przekonany, że doły partyjne wymusiłyby na przewodniczącym Borysie Budce i na kierownictwie zmianę lidera, i tym samym Tusk mógłby wrócić. Zatem nikt i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Donald Tusk stanął na czele PO. Jest tylko pytanie, czy on sam tego chce?
Źródło: Oczekiwanie na powrót?
Oczekiwanie na powrót?
