Polska wygrała 1:0 – i z tego powodu selekcjonerowi spadł kamień z serca. Nie tylko oczywiście jemu, ale Jerzy Brzęczek na pewno miał dość bycia „tym, który jeszcze nie zwyciężył”. Jesienią prowadził kadrę w sześciu meczach, notując w nich po trzy remisy i porażki. Teraz wreszcie mógł podnieść ręce w geście triumfu. Wypracowanego. Chciałoby się napisać – zasłużonego, ale w czwartek w Wiedniu najbardziej sprawiedliwym wynikiem byłby chyba remis. Polska jednak przechyliła szalę na swoją stronę, mocno na to zapracowawszy. Nie było w tym sukcesie przypadku. Trochę szczęścia – tak, ale przypadku nie.
Źródło: Pierwszy krok do Euro 2020
Pierwszy krok do Euro 2020
Poprzedni artykuł
