Niepowodzenie Świątek i Kubota nie było oczywiście żadnym zawodem, bo przegrali z rozstawionymi z „trójką” Czeszką Barborą Krejcikovą i Amerykaninem Rajeevem Ramem 3:6, 6:4, 5-10. Spotkanie rozpoczęli od straty podania, ale już w czwartym gemie zrewanżowali się „breakiem”, doprowadzając do remisu. Końcówka należała jednak do przeciwników, którzy do końca seta już wyraźnie dominowali. W drugim Polacy zagrali jednak dużo lepiej i niemal przez cały czas kontrolowali to, co dzieje się na korcie. O wszystkim musiał zatem rozstrzygnąć super tie-break. Świątek z Kubotem zaczęli go fatalnie, od przegrania pięciu wymian. Podnieśli się na moment, doprowadzili do wyniku 5:8, lecz to było wszystko, co potrafili zdziałać. 17-letnia warszawianka w ten sposób zakończyła swój wielkoszlemowy debiut. Całkiem udany, bo w grze pojedynczej dotarła do drugiej rundy, co będzie się wiązać ze sporym awansem w światowym rankingu, a i w mikście pokazała się z dobrej strony. Kubota czeka jeszcze walka o najlepszą czwórkę w deblu. W parze z Argentyńczykiem Horacio Zeballosem zmierzy się z Amerykanami Ryanem Harrisonem i Samem Querreyem.
Źródło: Porażka miksta
Porażka miksta
Poprzedni artykuł
