Zaledwie kwadrans trwała wczorajsza wideokonferencja liderów państw Unii Europejskiej zakończona bez porozumienia. Niemcy, którzy doprowadzili do tego pata teraz próbują tłumaczyć, że wideokonferencja to nie najlepszy sposób na dyskusję…
Nie powinno być zaskoczeniem, że kwestia zaostrzeżeń Polski i Węgier nie była przedmiotem dłuższej dyskusji szefów państw Unii Europejskiej. Myślę, że wynikało to ze stanowiska Niemiec, które nie chciały tej sprawy – w tym momencie rozstrzygać natomiast chcą – jak wszystko wskazuje – kontynuować dalszą procedurę tak zwanych negocjacji. Zresztą już przed tą wideokonferencją pojawiły się sygnały, że tak może się to zakończyć, że temat unijnego budżetu nie będzie przedmiotem dyskusji i tak też się stało. W zasadzie tylko premierzy Polski – Mateusz Morawiecki i Węgier – Viktor Orban potwierdzili swoje stanowisko i jak się dowiadujemy zbliżone czy też tożsame stanowisko wyraził także premier Słowenii – Janez Jansa. Ważne – moim zdaniem – są także sygnały, wypowiedzi po wideokonferencji, gdzie wszystkie strony sporu, bo Niemcy – Angela Merkel i przewodnicząca Komisji Europejskiej – Ursula von der Leyen, a także premier Orban mówili o konieczności dalszych negocjacji i wyrazili przekonanie, że dojdzie do porozumienia – uzgodnienia pewnych stanowisk.
Źródło: Potrzebna większa mobilizacja polskiego społeczeństwa
Potrzebna większa mobilizacja polskiego społeczeństwa
Poprzedni artykuł
