Przed wyborami obserwujemy zmiany, czy raczej zawirowania na polskiej scenie politycznej. Jakie kierunki w tej kampanii będą – Pana zdaniem – dominujące?
– Trzeba powiedzieć wyraźnie, że Polska, także jako scena polityczna, jest tak żywa i tak dynamiczna, że ktoś, kto się przywiązał do takich czy innych partii, liderów, może być zawiedziony i musi nieco zweryfikować swoje podejście, musi o paru nazwiskach zapomnieć. Dlatego że w Polsce – jak widzimy – demokracja parlamentarna jest bardzo dynamiczna – niczym ruchome piaski. Ale to nie jest kryzys polskiej demokracji; to jest dowód, obraz tego, jak społeczeństwo reaguje na działania polityków. Jednocześnie to wszystko pokazuje, że my, choć od 30 lat żyjemy w wolnej Polsce, ciągle uczymy się demokracji i stopniowo dojrzewamy do pewnego poziomu stabilizacji. To, że pojawiają się nowe twory polityczne, które wchodzą do polskiej polityki na zasadzie świeżości, to już mamy przerobione w kilku wariantach, i do tego niejako przywykliśmy, ale to jednocześnie pokazuje, że na dzisiaj taka możliwość jest już w pewnym sensie spalona. Myślę, że tak jak to było niedawno z Koalicją Europejską, tak jak wcześniej było z Nowoczesną czy teraz z Kukiz’15, te formuły już się nie będą sprawdzać.
Źródło: Scenariusze ciągle pisane
Scenariusze ciągle pisane
Poprzedni artykuł
