Prowadzi Pan katolicką organizację dobroczynną w kraju muzułmańskim, niewielkim, ale usytuowanym w samym Rogu Afryki, gdzie zbiegają się interesy strategiczne wielu państw. Czy bezpiecznie się tam pracuje?
– Przede wszystkim, jak pani wspomniała, jest to bardzo mały kraj – nie ma nawet miliona mieszkańców – i w 99 proc. muzułmański. Islam jest religią państwową. Chrześcijanie, katolicy są więc tylko tolerowani. Możemy być obecni, ale nie możemy okazywać na zewnątrz swojej wiary, nie możemy mówić o Jezusie. Bywa to trudne. Kiedy idziemy do kościoła, nie wolno nam bić w dzwony. Ochrania nas wojsko rozstawione wokoło.
Źródło: Świadectwo przez miłość
Świadectwo przez miłość
Poprzedni artykuł
