Pragnący zachować anonimowość mężczyzna, który dwadzieścia lat przepracował na superjachtach, opowiedział dziennikowi „The Times” o ekstrawagancjach i wymaganiach ich właścicieli. Między innymi o milionerze, który lubił jeść świeże homary, ilekroć był na pokładzie. A ponieważ nigdy nie było wiadomo, kiedy się zjawi, musiały być gotowe codziennie.
Źródło: „Świeży homar zawsze musiał być gotowy, na wypadek gdyby zjawił się właściciel.” Wyznania pracownika superjachtu
"Świeży homar zawsze musiał być gotowy, na wypadek gdyby zjawił się właściciel." Wyznania pracownika superjachtu
