To był wspaniały popis lidera naszej kadry. Stoch do niedzielnej rywalizacji przystąpił głodny sukcesy i pełen chęci powalczenia o najwyższe cele. W Lahti zwykle skakało mu się bardzo dobrze, odniósł wcześniej w tym miejscu dwa zwycięstwa, w 2014 i 2018 roku. Miał też zapewne ochotę zrewanżować się Ryoyu Kobayashiemu, z którym wczoraj przegrał pojedynek o miejsce na podium w konkursie drużynowym. Obaj panowie, w ostatniej jego serii, stoczyli walkę o trzecią pozycję w końcowej klasyfikacji i zwycięsko wyszedł z niej Japończyk.
Źródło: Wielki triumf Stocha
Wielki triumf Stocha
Poprzedni artykuł
