Do oficjalnych wyników PKW jeszcze parę godzin, ale jeżeli już znane wyniki z 92 proc. Komisji Wyborczych się potwierdzą, to PiS nadal będzie rządzić samodzielnie. To chyba dobra wiadomość dla tej formacji?
– Póki, co są to wciąż wyniki cząstkowe, choć nie sądzę żeby ostateczne znacząco się różniły od oficjalnych. Natomiast jeśli chodzi o wynik PiS, to odnoszę wrażenie, że jest to radość przez łzy – niezależnie od wygranej, która jest faktem bezdyskusyjnym. Proszę pamiętać, że większość sejmową ma ten, kto zdobędzie 230 mandatów plus jeden, ale to nie wszystko, bo żeby mieć stabilną większość i komfort rządzenia, to trochę za mało. Taka jest praktyka sejmowa. Trudno się rządzi jeśli ma się tylko nieznaczną przewagę, kiedy w przypadku głosowań liczy się posłów, czy wszyscy są na Sali, czy ktoś przypadkiem nie jest chory czy też jest nieobecny z jakiegoś innego powodu. A zatem dla opcji rządzącej nie jest to komfortowa sytuacja. Oznacza to, że partia rządząca tak naprawdę balansuje na granicy być, albo nie być i z pewnością dla Jarosława Kaczyńskiego nie jest to dobra wiadomość. Zresztą mina prezesa PiS podczas wieczoru wyborczego zdawała się mówić – tyle dla was zrobiliśmy, a wy nas ukaraliście. Oczywiście jest wygrana, która jeśli wynik PiS się znacząco nie poprawi, a raczej trudno żeby tak się stało oznacza, że partia rządząca nie będzie miała komfortu rządzenia i znając życie podczas głosowań różnie się może to potoczyć.
Źródło: Wygrana niesatysfakcjonująca
Wygrana niesatysfakcjonująca
Poprzedni artykuł
