Górnicza „Solidarność” wspierana przez związkowców z całej Polski protestowała dziś przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu w obronie „Turowa”. Luksemburg przywitał ich zasiekami z drutu kolczastego, transporterami opancerzonymi na ulicach, gorzej niż na granicy z Białorusią. Przed kim broni się Unia Europejska? Tak zachowuje się Unia, która otwierała się na imigrantów muzułmańskich, a dziś zamyka się przed swoimi obywatelami?
– Właśnie tak wygląda demokracja europejska. Co ciekawe, Komisja Europejska i Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu domagają się przestrzegania zasad demokracji w Polsce, gdzie manifestacje są wręcz ochraniane przez policję. Natomiast wszyscy pamiętamy, jak traktowano demonstracje ruchu „żółtych kamizelek” we Francji, rozbijane przez policję i siły porządkowe, i jak traktowano ludzi. To, co dzisiaj widzieliśmy, de facto obnaża hipokryzję wszystkich domagających się poszanowania praw człowieka, którzy upominają się o prawa rzekomo bitych kobiet na ulicach polskich miast. Tymczasem u nas liberalizm w tym zakresie jest posunięty aż do granic absurdu. Pamiętamy, że nawet w czasie obostrzeń pandemicznych, kiedy odbywały się protesty uliczne tzw. strajku kobiet, siły porządkowe nie reagowały. Widać jednak, że taka jest dzisiejsza Europa i polscy związkowcy, którzy przyjechali do Luksemburga w obronie swoich słusznych praw – po raz kolejny zobaczyli, że wolność jest w Polsce, ale nie tam. Wielki szacunek też dla górników – wszystkich protestujących, za ich odpowiedzialne zachowanie.
Źródło: Związek socjalistycznych republik europejskich
Związek socjalistycznych republik europejskich
Poprzedni artykuł
