Przed sobotnim konkursem kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa w Pucharze Świata Granerud zdawał się być faworytem tak zdecydowanym, że niektórzy zastanawiali się tylko, kto może zająć drugie, a kto trzecie miejsce. My liczyliśmy głównie na Dawida Kubackiego, który wyprzedził Norwega w popołudniowej serii próbnej, a także Kamila Stocha, najlepszego z naszych w kwalifikacjach. Żyła oczywiście też był wymieniany w gronie tych, którzy mogą powalczyć o wysokie cele, ale tak jest w każdych zawodach, bo to zawodnik kompletnie nieprzewidywalny, który gdy trafi na swój dzień, jest w stanie zrobić wszystko. I zrobił. Wszystko, dokładnie, perfekcyjnie, idealnie.Prowadził już po pierwszej serii. Wtedy oddał skok doskonały, na odległość 105 m. Nie, wcale nie dzięki szczęściu, nie dzięki warunkom. Te nie należały do specjalnie dobrych, do tego dochodził stres, który dziś potrafił sparaliżować najlepszych. Błędy popełniali wielcy, choćby Stoch, który już po pierwszej próbie stracił szanse na sukces. Pomylił się również, co dla wielu było szokiem, Granerud. Norweski dominator uzyskał zaledwie 99 m i na półmetku był dopiero 16. Dopiero, a przecież wielu już przed konkursem zawieszało na jego szyi złoty medal. Spośród Biało-Czerwonych bardzo dobrze spisał się również Kubacki. Plasował się na piątej pozycji, z niewielką stratą do podium.Druga seria przyniosła jeszcze większe emocje. Niestety, nie były one udziałem Stocha, który znów skoczył słabo i ostatecznie zajął 22. miejsce. Mocno odbiegające od oczekiwań, tak naszych, jak i jego własnych. Klasę pokazał za to Granerud. Lider Pucharu Świata poszybował 103 m i krok po kroku wyprzedzał skaczących po nim rywali. W pewnym momencie wydało się nawet, że może dojść do powtórki sprzed roku, kiedy to mistrzem świata został Kubacki, plasujący się po pierwszej serii pod koniec stawki.
Źródło: Żyła mistrzem świata!
Żyła mistrzem świata!
Poprzedni artykuł
