To oczywiste, że prześladowanie i przemoc wobec kogokolwiek jest niedopuszczalna. Czemu ma zatem służyć rezolucja Parlamentu Europejskiego dotycząca ogłoszenia Unii „strefą wolności LGBT”?
– Owszem, przemoc jest niedopuszczalna, ale tylko w stosunku do osób lgbt, natomiast w stosunku do krytyków ideologii całej tej rewolucji seksualnej jest już zgoła inaczej. Dlatego rezolucja Parlamentu Europejskiego zmierzająca do ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności LGBT” – w istocie jest rezolucją przemocową. Jeśli głębiej sięgnąć w treść, to dokument ten zabrania państwom czy też społecznościom krytycznie odnosić się do tej ideologii – oczywiście w imię obrony przed rzekomą przemocą. Natomiast za każdym razem, kiedy ktoś komuś odbierał wolność słowa, kiedy ktoś kogoś pozbawiał różnych jego praw, to robiono to w imię zasad moralnych, w imię wyższych zasad etycznych rzekomo łamanych przez te osoby. Zresztą tłumaczono to tak, że żadna ideologia, żaden system totalitarny nikogo nie atakował, tylko bronił rzekomo przed łamaniem prawa. Stąd takie osoby wskazywano jako rzekomo prześladujące mniejszości narodowe, odsądzano je od czci i wiary, określając je mianem zdrajców. Tak na przykład mówili Niemcy w 1939 roku, podobnie Rosjanie o mniejszościach ukraińskich czy białoruskich. Zatem takie są prawidła tej gry, natomiast to, że u nas w Polsce nie ma żadnego prześladowania mniejszości, to widać chociażby na ulicach, w statystykach policyjnych, ale kogo interesują fakty…
Źródło: Na kłótniach i sporach zawsze będą wygrywać obcy
Na kłótniach i sporach zawsze będą wygrywać obcy
Poprzedni artykuł
