Jak odbiera Pan działania białoruskie na naszej wschodniej granicy i to, co się tam dzieje? Czemu ma to służyć?
– Jesteśmy świadkami tego, jak Łukaszenka wraz z Putinem próbują zdestabilizować Polskę, a także Unię Europejską. Co więcej, odbywa się to przy wsparciu nieodpowiedzialnej polskiej Lewicy. To działanie ma wymiar polityczny – wzniecenie napięcia w naszym kraju, do czego wykorzystywana jest totalna opozycja. Urodziłem się i wychowałem w Bartoszycach, mieście strefy przygranicznej z Rosją. Jako poseł VIII kadencji Sejmu, byłem członkiem Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji, której podlega Straż Graniczna. Dlatego nie tyle ze zniesmaczeniem, co z wielkim przerażeniem słucham wypowiedzi i oglądam przekazy medialne o tym, co posłanki i posłowie Koalicji Obywatelskiej oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych wyrabiają na polsko-białoruskiej granicy. Nie dość, że ludzie ci nie mają zielonego pojęcia o tym, czym jest granica państwa i czym może się zakończyć ingerencja w ten obszar, to jeszcze wpisują się we wrogie działania wobec Polski, stając się de facto sojusznikami Putina i Łukaszenki. Ci wszyscy, którzy tam przybywają, wydają oświadczenia, lamentują przed kamerami i występują przeciwko działaniom polskich służb stojących na straży naszych granic.
Źródło: Żaden poseł nie jest ponad prawem
Żaden poseł nie jest ponad prawem
Poprzedni artykuł
