Podczas szczytu G20 w Buenos Aires mimo wcześniej planowanego dłuższego spotkania Donald Trump – Władimir Putin była tylko krótka kurtuazyjna rozmowa…
– Ten krok prezydenta Donalda Trumpa z pewnością związany jest z incydentem z udziałem Rosji w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Natomiast krótka kuluarowa wymiana grzeczności – jak to ma miejsce przy tego typu szczytach – nie zmienia faktu, że prezydent Trump zajmuje jasne stanowisko wobec rosyjskiej agresji. Z całą pewnością jest to jednak zaskoczenie dla Kremla, który zapowiadał spotkanie obu prezydentów i dłuższą rozmowę, co pokazuje, że stronie rosyjskiej wyraźnie zależało na tych rozmowach. Wobec agresji Federacji Rosyjskiej ze strony Unii Europejskiej, a zwłaszcza ze strony Niemiec czy Francji, zabrakło stanowczych działań, które w zasadzie ograniczyły się tylko do apeli o uwolnienie ukraińskich marynarzy i zwrotu okrętów floty ukraińskiej. W tej sytuacji jedynym państwem, które mogło wywierać presję na Rosję były Stany Zjednoczone i wydaje się, że to jest powód odwołania przez amerykańską administrację spotkania Trump – Putin.
Źródło: Czas na korekty w G20
Czas na korekty w G20
Poprzedni artykuł
