Jakie są Pana odczucia po tym, co mogliśmy zaobserwować wczoraj w Sejmie w wydaniu totalnej opozycji? Mam na myśli skandaliczne zachowanie posłów opozycji…
Mieli wyrachowany plan – mówię o członkach totalnej opozycji – mianowicie nękanie, gnębienie i przeszkadzanie rządowi oraz utrudnianie prowadzenia kampanii wyborczej. Ten ich plan polegał na tym, żeby – tak jak wczoraj – był głosowany wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, dzięki któremu de facto Polska – w porównaniu z innymi państwami – w miarę łagodnie przechodzi pandemię koronawirusa. Nie tylko ten wniosek, ale z informacji, jakie posiedliśmy, były przygotowywane także kolejne wnioski o wotum nieufności dla poszczególnych ministrów, m.in. ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i innych. Stąd decyzja premiera Morawieckiego zaskoczyła totalną opozycję, wytrącając jej argumenty i rujnując plan działania. I stąd ta agresja, a wręcz histeria. Słusznie premier Morawiecki – zwracając się do opozycji z sejmowej mównicy – zaproponował, że skoro jej posłowie są przeciwko rządowi, to po co ten spektakl wydłużać, jak można powiedzieć: „sprawdzam”, i od razu poprosić Sejm o wyrażenie wotum zaufania dla całego gabinetu.
Źródło: Czas na pracę dla Polski
Czas na pracę dla Polski
Poprzedni artykuł
