Metropolita krakowski przedstawiał sceny Wielkiego Piątku i historię skazania Pana Jezusa na śmierć. Podkreślał, że to, co wówczas się wydarzyło, miało swój początek dużo wcześniej. – Niepokój arcykapłanów i faryzeuszów miał więc charakter czysto polityczny. Żaden z nich – a byli to przecież ówcześni duchowi przywódcy narodu izraelskiego – nie postawił sobie pytania na temat tego, na co Pan Jezus chciał poprzez ten cud wskazać. Nikt z nich nie chciał wyciągnąć wniosku, że oto sam Bóg udzieloną Jezusowi mocą dokonywania cudów pragnie potwierdzić, że Jezus jest naprawdę Jego Synem. Dokonywane przez Niego cuda bynajmniej nie rodziły w arcykapłanach i faryzeuszach radości, że oto upragniony i wyczekiwany przez całe wieki Mesjasz jest pośród nich. Przeciwnie, cuda sprawiane przez Pana Jezusa rodziły poczucie zagrożenia i lęku, że synowie Izraela „uwierzą w Niego i [że w konsekwencji] przyjdą Rzymianie i zniszczą” świątynię jerozolimską i cały naród – mówił ks. abp. Marek Jedraszewski. Dodał, że Pan Jezus był świadom wszystkiego, co się wokół niego działo.
Źródło: Droga krzyżowa w Kalwarii Zebrzydowskiej
Droga krzyżowa w Kalwarii Zebrzydowskiej
Poprzedni artykuł
