Może zabrzmieć to niewiarygodnie, szczególnie dla kogoś, kto w Formule 1 nie „siedzi”, ale inaugurujący sezon wyścig w Melbourne miał się odbyć zgodnie z planem, do tego z kompletem widzów na trybunach. Tak zakładali jego organizatorzy i władze F1, zachowujący się tak, jakby problem koronawirsa, torpedującego wszystkie sportowe imprezy na świecie, ich nie dotykał. W całej tej dziwnej sytuacji najwięcej zdrowego rozsądku zachowywali kierowcy, a przynajmniej duża ich część, głośno mówiący o swoich odczuciach, szaleństwie działaczy, lekceważeniu zdrowia i bezpieczeństwa, zapatrzeniu na pieniądze. Najgłośniej zabrzmiały słowa mistrza świata Lewisa Hamiltona (Mercedes), który nawet nie starał się ukrywać tego, co myśli i czuje.
Źródło: Formuła 1 też sparaliżowana
Formuła 1 też sparaliżowana
Poprzedni artykuł
