Koronawirus paraliżuje światowe giełdy, mówi się o globalnej recesji. Czy pakiet pomocowy dla firm może uchronić polski rynek, polską gospodarkę?
– Istotne, pocieszające w całej tej trudnej sytuacji jest to, że polska gospodarka przed wystąpieniem epidemii koronawirusa była w dobrej kondycji i całkiem dobrze się trzymała. Mieliśmy też dobrą sytuację finansową. Nie jest zatem tak, że z dnia na dzień nagle wszyscy zaczniemy odczuwać problemy gospodarcze, które – owszem – pojawią się. Mówiąc obrazowo, mamy z czego popuszczać, przy czym nie wszyscy nasi sąsiedzi w Europie są w tak korzystnej sytuacji. Warto też pamiętać, że giełdy to są cyfry, a życie to są ludzie, którzy już – tu i teraz – odczuwają skutki pandemii. Weźmy chociażby branże hotelarzy, restauratorów, firm transportowych i wiele innych sektorów, które już teraz nie mają pieniędzy. Jeśli bowiem zamarła branża turystyczna, jeśli pozostajemy w domach, nie korzystamy z usług, nie robimy zakupów tak jak wcześniej, to chcąc nie chcąc wystarczy tydzień takiego zastoju, ograniczenia, aby wspomniane branże – zwłaszcza hotelarze czy restauratorzy – poczuły wymierne skutki negatywne. Nie da się nalać z pustego, a przy zerowych wpływach utrzymanie kadry pracowniczej i zespołu ludzi jest niemożliwe. Stąd dla prowadzących działalność gospodarczą jest to z pewnością poważny cios.
Źródło: Mamy szansę wyjść silniejsi
Mamy szansę wyjść silniejsi
Poprzedni artykuł
