W grudniu ma się ukazać książka Donalda Tuska pt. „Szczerze”. Ma ona opowiadać m.in. o kulisach europejskiej polityki. To zapowiedź powrotu Tuska do polskiej polityki?
Nie sądzę. Widać natomiast, że człowiek ten po zakończeniu „kariery” na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej za wszelką cenę chce pozostać w grze. Znamienny jest także tytuł książki, bo na szczerość tego polityka osobiście nigdy nie liczyłem i nie liczę. Oczywiście, można do tego podchodzić humorystycznie, i ja również tak podchodzę do tego „dzieła”, które jeszcze się nie ukazało, a już wszyscy o nim mówią. Tylko czy rzeczywiście jest o czym…? Być może jest to akt rozpaczy i próba powrotu do świadomości publicznej w Polsce: że ktoś taki w ogóle istnieje, a przemyślenia zawarte w tej książce – wątpliwe, czy autorstwa samego Donalda Tuska – mają – według niego czy jego doradców – pomóc w przyszłym powrocie do kraju. Moim zdaniem jednak jest to bardzo ryzykowne i wygląda na to, że „tonący brzytwy się chwyta”, a Tusk nie do końca wie, co chce robić, nie jest też do końca pewne, jakie plany co do jego osoby mają jego zagraniczni mocodawcy.
Źródło: Na szczerość Tuska nie liczę
Na szczerość Tuska nie liczę
Poprzedni artykuł
