Kolejny miesiąc trwają tarcia w Zjednoczonej Prawicy. Ryszard Terlecki twierdzi, że PiS może wystawiś listy bez koalicjantów. PiS odwołuje Janusza Kowalskiego (Solidarna Polska) z funkcji wiceministra aktywów państwowych. Nie wiadomo, czy jego miejsce zajmie polityk Solidarnej Polski. Zjednoczona Prawica dalej ma stabilną większość?
– Chociaż wszystkie podmioty koalicyjne akcentują ostatnio to, co ich dzieli, to jednak łączą ich interesy. I to pozwala nam sądzić, że Zjednoczona Prawica przetrwa do wyborów. Tarcia są próbą określenia sił i wzajemnych relacji. Solidarna Polska i Porozumieniestawiają się PiS, to ono próbuje utrzymać nadrzędną pozycją. Załóżmy, że Jarosław Gowin przechodzi do Platformy. A ta dzisiaj nie chce przyśpieszonych wyborów, bo boi się, że przegra z Szymonem Hołownią. I to by nie była porażka, ale klęska. A załóżmy, że Gowin pójdzie do PSL. Wtedy już nigdy nie będzie miał takiejwładzy, jaką daje mu sojusz z PiS. Interesy konkretnych bytów są jasne: PiS potrzebuje SP i Porozumienia, aby mieć większość. One potrzebują PiS, żeby istnieć, żeby móc swoich ludzi umieszczać na ważnych stanowiskach. Co dałyby przyśpieszone wybory? Nic. Najprawdopodobniej utratę władzy. A na tym tracą wszyscy –Kaczyński, Ziobro i Gowin.
Źródło: ZAGROŻONA KOALICJA
ZAGROŻONA KOALICJA
Poprzedni artykuł
