Premier Morawiecki podczas dzisiejszej debaty w Sejmie, próbując przekonać opozycję totalną do głosowania w sprawie rozporządzenia o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią, podkreślił, że sprzeciw w tak ważnej, żywotnej dla państwa polskiego sprawie dawniej byłby traktowany jak zdrada, a dziś traktuje się to jako przejaw naiwności…
– Nic dodać, nic ująć. Rzeczywiście, to nie jest czas na przekomarzanie się, ale to jest czas na działanie zespołowe. Są sytuacje, kiedy trzeba się wznieść ponad podziały i w sprawach najwyższej wagi zajmować jedno, zdecydowane stanowisko. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie ma dzisiaj wątpliwości, że są realne elementy zagrożenia bezpieczeństwa państwa polskiego. Stąd wszelkie różnice polityczne powinny iść dzisiaj w odstawkę. Łukaszenka i Putin chcieliby podzielić Europę, podzielić Polskę, dlatego wywołują kryzys migracyjny.
Źródło: Opozycja gra bardzo niebezpiecznymi kartami
Opozycja gra bardzo niebezpiecznymi kartami
