Mimo zabiegów prezydium Nowoczesnej klub tej partii odrzucił wniosek o utworzenie w Sejmie – wspólnie z Platformą – nowego klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Czy to oznacza powolny koniec formacji, którą stworzył Ryszard Petru?
– Koniec Nowoczesnej zaistniał praktycznie już w momencie stworzenia Koalicji Obywatelskiej, a więc przed wyborami samorządowymi. Faktem jest, że ani obecna przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer nie ma charyzmy, a sama Nowoczesna nie ma racji bytu, jeśli łączy się z formacją silniejszą od siebie. Nowoczesna tylko wtedy miała szansę powodzenia, kiedy – w momencie tworzenia – apelując do elektoratu liberalnego, czyli tego samego, do którego swój program adresuje Platforma, chciała być jej alternatywą. Nowoczesna krytykowała osiem lat rządów koalicji Platformy i PSL, wskazywała na błędy, a zarazem – ideologicznie – cały czas była w tym samym obszarze oddziaływania. Dzisiaj, kiedy się łączy z Platformą i wspólnie z nią – jak to miało niedawno miejsce – idzie do wyborów samorządowych, to praktycznie nie ma racji bytu. Powód jest prosty – po co wyborcy mają głosować na mniejsze ugrupowanie, skoro jest większe, bardziej znane, czyli Platforma. Dlatego ten kurs obrany przez obecne kierownictwo Nowoczesnej musiał doprowadzić do politycznej katastrofy.
Źródło: Schetyna przejmuje opozycję
Schetyna przejmuje opozycję
Poprzedni artykuł
