Za nami obchody 4 czerwca. Jak odebrał Pan wiec Platformy na Długim Targu w Gdańsku?
– Nazwijmy to po imieniu, bez owijania w bawełnę, że na gdańskim Długim Targu mieliśmy konwencję wyborczą przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Przypomnę tylko, że podczas tej imprezy na scenie zebrała się czwórka samorządowców Platformy, prezydentów Warszawy, Poznania, Łodzi i Wrocławia, a pod sceną byli też inni z pomniejszych miast i gmin. W ramach idei i świętowania wolności rozpoczęła się kampania Platformy. Gwoli ścisłości przypomnę, że wolne wybory samorządowe odbyły się 27 maja 1990 roku, a więc panowie z tym świętowaniem się pomylili wyprzedzając fetę o rok. Co by nie powiedzieć, cała ta impreza nie miała nic wspólnego z samorządem, mimo że byli tam samorządowcy. Nie miała też nic wspólnego ze świętowaniem wolności, bo tak naprawdę tę rocznicę mógł świętować tylko Senat RP. Fakty są bowiem takie, że 4 czerwca 1989 roku w wyniku wyborów odrodził się polski Senat, bo prawdziwie wolne wybory odbyły się tylko do Senatu. Cały ten gdański spektakl był bardzo naciągany. Mieliśmy bowiem do czynienia z próbą pisania nowej historii, która nie ma nic wspólnego z faktami.
Źródło: Świętować mógł Senat
Świętować mógł Senat
Poprzedni artykuł
