Po słowach ks. abp. Marka Jędraszewskiego, który porównał „tęczową ideologię” do „czerwonej zarazy”, na hierarchę wylała się fala nienawiści. Skąd ten atak, skoro pasterz Kościoła krakowskiego stwierdził po prostu fakt, bo ideologia LGBT zagraża, nie tylko Polsce, i to w wielu wymiarach?
– Te ataki świadczą, że homilia ks. abp. Marka Jędraszewskiego dotknęła sedna i poruszyła istotę zjawiska. Ukazała istniejące zagrożenie ze strony ideologii LGBT, i to w sposób trafny, dlatego diagnoza czy zdecydowana ocena wywołała ogromną frustrację ze strony tych, którzy propagują tę ideologię. Wypowiedzi czy komentarze, jakie się ukazały pod adresem ks. abp. Jędraszewskiego ze strony liderów Nowoczesnej, Wiosny czy też Leszka Millera przekraczają dopuszczalne granice dobrego smaku, kultury i jest to mowa nienawiści – w najczystszej postaci. Ale to tylko potwierdza słowa metropolity krakowskiego, że ci, którzy odwołują się do tolerancji, de facto sami nie tolerują chrześcijaństwa. Myślę, że trzeba przede wszystkim podziękować pasterzowi krakowskiemu za te bardzo wyraziste słowa, za ewangeliczne, stanowcze: tak – tak, nie – nie, ale jednocześnie należy zapytać, gdzie byli tzw. obrońcy tolerancji, gdy szydzono, wyrażano pogardę i ośmieszano najświętsze dla nas – ludzi wierzących – symbole chrześcijańskie, jak chociażby obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Tym samym metropolita krakowski bardzo trafnie wykazał, że szczyt tolerancji jest największą nietolerancją i że środowiska LGBT, które tak domagają się tolerancji, tymczasem same nie są tolerancyjne.
Źródło: Wezwanie do działania
Wezwanie do działania
Poprzedni artykuł
