Słabo wykształceni reżyserzy, o niskim poziomie wiedzy nie dotykają ważnych, głębokich tekstów. A nawet jeśli już zdarzy im się wziąć do realizacji ambitną sztukę, na przykład wielkie dzieło klasyczne, to tak je przerobią, dostosowując do swojego poziomu, że trudno w takim przedstawieniu rozpoznać literę tekstu oryginalnego. Ważne, że jest wyeksponowane uderzenie w Kościół katolicki, ośmieszenie naszej religii i polskiego patriotyzmu. I taki dziwoląg, nikomu niepotrzebny, usłużnymi piórami niektórych recenzentów nierzadko bywa określany jako spektakl wybitny. Brak słów.
Źródło: Żałosna
karykatura Moliera
Żałosna karykatura Moliera
Poprzedni artykuł
