MSZ Ukrainy pozytywnie odpowiedziało na polski wniosek w sprawie ekshumacji ofiar ukraińskich zbrodni. Jak przyjmuje Pan tę informację?
– Po dwóch latach od wstrzymania prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Samodzielny Wydział Poszukiwawczy IPN pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka jest to – można powiedzieć – jakiś przełom, zwłaszcza że ukraiński Instytut Pamięci Narodowej dotychczas bardzo mocno bronił się przed powrotem do badań polskich naukowców. Wprawdzie po stronie ukraińskiej jest także oczekiwanie reakcji ze strony polskiej, jeśli chodzi o ukraińskie upamiętnienia, co w pewnym sensie jest zrozumiałe. Fakt faktem, pozytywna odpowiedź na nasz wniosek w sprawie ekshumacji polskich ofiar ukraińskich zbrodni to przełom i pewnie też próba wyjścia z impasu we wzajemnych relacjach. To był – jak można sądzić – element zasadniczy gwarantujący dalszą współpracę obu państw. Myślę, że również fakt, iż szefem delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Ukrainą jest Polak, europoseł Witold Waszczykowski, to też jest ważny element, bo do tej pory, jeśli chodzi o sprawy Ukrainy, to właściwie byliśmy poza międzynarodowymi gremiami decyzyjnymi. Decyzja o wznowieniu ekshumacji to element satysfakcjonujący, ale to jest dopiero początek tej drogi. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce, jak ta zgoda przełoży się na czyny i jaka będzie skala tychże badań. Jak wiemy, obszar prac i skala przedsięwzięcia dotyczącego wydobycia z mogił zapomnienia szczątków naszych rodaków, których dotknęła zbrodnia ukraińskiego ludobójstwa, i godnego ich pochowania jest bardzo duża.
Źródło: Zbrodnia nie może być drogą do wolności
Zbrodnia nie może być drogą do wolności
Poprzedni artykuł
