C41 – tak oficjalnie nazywa się auto, którym w sezonie 2021 o punkty mistrzostw świata rywalizować będą Fin Kimi Raikkonen i Włoch Antonio Giovinazzi, podstawowi kierowcy teamu. Kubica, podobnie jak to miało miejsce w poprzednim roku, będzie kierowcą rezerwowym. Trzecim, testowym, do którego obowiązków należeć będą przede wszystkim praca nad rozwojem bolidu. – Najlepsza rzecz w byciu kierowcą testowym to szansa na jazdę bolidem F1, a najgorsza – obserwowanie, jak inni się ścigają. Każdy kierowca wyścigowy chce się ścigać, dlatego w tym roku też będę łączył obowiązki w Alfie Romeo z udziałem w innej serii. Nie jestem już taki młody i mam trochę inne oczekiwania, ale pasja związana z rywalizacją w niedzielnych Grand Prix wciąż jest we mnie żywa. Znam jednak swoje miejsce w tym zespole i postaram się jak najlepiej wykonywać swoją pracę – przyznał dziś Robert. Ta seria, o której wspomniał, to European Le Mans Series, której też poświęcił trochę czasu. – Czeka mnie poznawanie nowego samochodu i nowej serii, ale też innego podejścia do ścigania. W wyścigach typu Endurance dzieli się auto z kolegami z drużyny. W powszechnej opinii to typowo wytrzymałościowe wyścigi, ale według mnie to raczej po prostu bardzo długie sprinty – powiedział Kubica.
Źródło: Bolid Alfy Romeo zaprezentowany w Warszawie
Bolid Alfy Romeo zaprezentowany w Warszawie
