Rok 2020 rozpoczął się od konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Impulsem do tego był amerykański zamach na gen. Kasema Sulejmaniego. Byliśmy wtedy o krok od wojny?
– Sytuacja była bardzo poważna. Myślę, że bardziej niż wielu osobom się wydawało. Niestety, ale napięcia w tamtym rejonie świata były, są i będą. Nie ma dzisiaj skutecznego sposobu, aby rozładować napięcie między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a takimi krajami jak Syria czy Iran. Obawiam się, że jeszcze niejednokrotnie dojdzie do konfliktów, które bardzo łatwo będą mogły przemienić się w wojnę. Pamiętajmy, że w minionych latach doszło do wojny w Syrii i Iraku, która trwała wiele lat. Narodziło się także tzw. Państwo Islamskie. Barack Obama próbował tę sytuację rozwiązać na wiele sposobów. Zakładam, że nowa amerykańska administracja powróci do pomysłów Obamy. Sytuacji na Bliskim Wschodzie trzeba się przyglądać, bo to jest tuż przy granicy Unii Europejskiej.
Źródło: Podsumowanie roku
Podsumowanie roku
Poprzedni artykuł
