Próby blokowania reform wymiaru sprawiedliwości trwają. Za nami Marsz Tysiąca Tóg, podczas którego sędziowie ręka w rękę maszerowali z politykami, z KOD-em. Jak należałoby określić to zbratanie się polityków i sędziów?
– Sytuacja jest poważna, bo wyobraźmy sobie teraz, że sędziowie uczestniczący w marszach, wychodzący na ulice będą musieli rozstrzygać różne kwestie procesowe, a takie w życiu społecznym zdarzają się przecież bardzo często, między kimś związanym np. z Prawem i Sprawiedliwością a kimś związanym z opozycją. Pytanie jest, po pierwsze – jak te wyroki będą zapadały, ale ważniejsze jest chyba to, jakie będzie zaufanie społeczne do takich sędziów i wydawanych przez nich wyroków? To jest sytuacja niebywała, bo jeśli w polskim prawodawstwie sędziowie nie mają prawa zrzeszać się w związki zawodowe ani też w partie polityczne, nie mogą też uczestniczyć w manifestacjach, to udział części z nich w takich protestach jest zwyczajnie zaprzeczeniem ich misji.
Źródło: Ślepa uliczka opozycji
Ślepa uliczka opozycji
Poprzedni artykuł
