Parlament Europejski poparł unijną dyrektywę o prawach autorskich de facto przeciwko swobodzie wypowiedzi i prawom obywatelskim także milionów polskich internautów. Użytkownicy internetu otrzymali „piękny” prezent od Unii Europejskiej?
– To prawda. Unijna dyrektywa o prawach autorskich określana też mianem ACTA2 jest niejako kontynuacją koncepcji stworzonej przy okazji ACTA. Pamiętamy masowe protesty w całej Europie z 2012 roku przeciwko ACTA, czyli umowie handlowej dotyczącej zwalczania obrotu towarami podrabianymi, której przepisy miały działać w sposób antyhakerski, jednak Polacy i nie tylko obawiali się wprowadzenia tym sposobem nadmiernej kontroli i de facto cenzury internetu. I teraz mamy powrót do tej koncepcji, która ogranicza wolność słowa, wolność wypowiedzi. Nie ma wątpliwości, że tutaj o to właśnie chodzi. Ustawa ta została stworzona bardzo szybko mimo szeregu wątpliwości natury prawnej i przy sprzeciwie wielu środowisk. Można powiedzieć, że jest to dokument dość niechlujnie przygotowany.
Źródło: Zamach na wolność
Zamach na wolność
Poprzedni artykuł
