Jerzy Szóstko, który w tym dniu pełnił dyżur w mieszkaniu ks. Jerzego, zapamiętał, że przyszły męczennik był wyjątkowo szczęśliwy, jak gdyby żadne troski go nie dotyczyły. – Jego zdjęcie imieninowe z kwiatkiem mówi wszystko. To był jedyny dzień, kiedy on był autentycznie od ucha do ucha roześmiany. Każdego chciał pogłaskać, każdemu uścisnąć rękę, promieniował szczęściem. Zwykle jego uśmiech był trochę taki smutny, zmęczony, czasem tylko roześmiał się szeroko, tu zaś cały dzień był autentycznie szczęśliwy jak dziecko – wspominał w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” w 2009 r. Jerzy Szóstko.
Źródło: Imieniny ks. Jerzego
Imieniny ks. Jerzego
